Polubiliśmy bardzo. Staramy się skorzystać z każdej atrakcji. Wczoraj mimo niezbyt sprzyjającej pogody i zmęczenia (brak drzemki) spędziliśmy cały dzień na pikniku. Blisko 7h Lenka dreptała na swoich nóżkach od stoiska do stoiska, brała udział we wszystkich możliwych konkursach i jeszcze jej było mało. Przysiadła jedynie na pół godzinki żeby obejrzeć bajkowe przedstawienie i coś zjeść..
Razem z tatą namalowała witrażyk, który miał zawisnąć w Lenki pokoju, ale dziś też mnie nim obdarowała :*
dla siebie zrobiła koralikowy pierścionek
W wiosce archeologicznej przygotowała dla nas podpłomyka
Uczyliśmy się robić wielkie kapelusze z papieru pakowego.
działo się działo :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz