pierwszy wakacyjny wyjazd bez rodziców, dwa tygodnie wakacji z rodzicami, powrót do domu, rozpakowanie, pakowanie i po czterech dniach znów wakacje bez rodziców.. tym razem z drugą babcią, ciocią i Mają
miała wczoraj położyć się wcześniej spać, bo dziś wyjazd wcześnie rano, ale było jeszcze dużo ale :) co chwila coś dopakowywała, po 21.00 przypomniała sobie, że paznokcie u nóg niepomalowane, itp, itd, więc zeszło nam się chyba do 23, "może ustalmy, że dziś wcale nie będę spała..", o 5.00 rano byłam pewna, że jej nie dobudzę, ale z uśmiechem na twarzy szybciutko wstała "tata mnie odwiezie do Warszawy, a Ty wracaj pod kołdrę", co też posłusznie uczyniłam :)
a w domu znów cicho, pusto i dużo wolnego czasu :)
po minach na dzisiejszej fotce, którą dostałam utwierdzona jestem, że bawi się doskonale :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz