Lenka do przedszkola poszła po wakacyjnej przerwie chętnie. Bycie
starszakiem to w końcu poważna sprawa i było to mocno zachęcające. Po
trzech dniach złapała już leki katar i w czw i pt została w domu. Podejrzewałam, że w kolejny poniedziałek nie ruszy już tak ochoczo, ale myliłam się. Wczoraj miałam wyjść dużo wcześniej do pracy, więc żeby logistycznie to dobrze rozegrać chciałam żeby Lenka zrobiła sobie wolne i poszła do babci B., ale moja propozycja wywołała tylko płacz, bo przecież ona koniecznie musi iść do przedszkola.
2 września to u nas nie tylko początek roku przedszkolnego ale też rozpoczęłyśmy przygodę z biblioteką. Co prawda trochę mojej córce nie odpowiadała sytuacja, że książki nie są nowe i do do tego po przeczytaniu trzeba zwrócić :), ale zachęciła świadomość, że nawet co kilka dni może mieć coś nowego do poczytania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz