W sklepie sukienkę, buty, biżu, a nawet rajstopy wybrała sobie zupełnie sama. W kwestii wyboru strojów mam coraz mniej do powiedzenia :)
Północ, oczepiny. Nie ma mowy o pójściu spać. Jak wszystkie panienki idą łapać wianek to Lenka oczywiście też.
Najbardziej wkurzające były przerwy na poczęstunek. Wg Leny zespół powinien grać bez przerwy :)
Wytrwała do 2giej (wesele zaczęło się już o 17.00). Przed zaśnięciem omówiłyśmy sobie jeszcze całe wesele, stroje, fryzury, oczepiny i wyjaśniłam różne zwyczaje weselne, a pytań sporo było :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz