czyli dwie babcie i dwie wnuczki na szaleństwach w Łebie
któregoś dnia moja córka nauczyła się sama dzwonić z telefonu babciu, w związku z czym zdarzało się często, że np. w ciągu pół godziny dzwoniła do mnie 8 razy i zdawała relacje na żywo
- wiesz, idziemy właśnie na plażę, przepraszam muszę kończyć zadzwonię potem
po dwóch minutach
- skończyłam tamtą rozmowę, bo przechodziłyśmy przez ulicę i musiałam dać babci rękę, a Ty co robisz? w pracy jesteś? a to porozmawiamy długo, umilę Ci czas
- ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz