Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień dziecka. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 czerwca 2013

dzień dziecka na zamku królewskim

zaczęliśmy dzień od stania w ponad 40 minutowej kolejce do malowania buziek, później stanęliśmy w kolejce do dmuchanej zjeżdżalni, czas stania w tej kolejce oceniliśmy na ok 2h :) odpuściliśmy więc i uciekliśmy na starówkę i do parku fontann, na imprezę wróciliśmy przed samym końcem i wtedy już w znacznie mniejszym tłumie udało nam się skorzystać z dwóch atrakcji..




zmęczona, bez drzemki na finał dnia nie zrezygnowała z tańców na scenie

poniedziałek, 3 czerwca 2013

dzień dziecka - dzień kolejny :)



wymuszaczki dwie

- jesteśmy obrażone na wszystkich rodziców, bardzo! tylko balony mogą nas przeprosić




niedziela, 2 czerwca 2013

piknik u premiera

jest nie do zdarcia na takich imprezach, wyszliśmy jako jedni z ostatnich, bo przecież trzeba uczestniczyć we wszystkim co najciekawsze


moja mała fanka medycyny skorzystała z okazji "zwiedzenia" karetki pogotowia, moc radości to badanie "chorego" prawdziwymi słuchawkami; inne dzieci wchodziły i wychodziły a ona stała i słuchała, poznawała sprzęt i leczyła :)

kolejna radość, rekwizyty używane w plenerowym studiu foto można wziąść do domu
w domu co prawda chwilę nieuwagi Lenki wykorzystały psy i też zabawiły się różowym boa, przez co skróciło się o blisko połowę.. :)