Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadmorsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadmorsko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 sierpnia 2013

wakacje z Mają

czyli dwie babcie i dwie wnuczki na szaleństwach w Łebie
 któregoś dnia moja córka nauczyła się sama dzwonić z telefonu babciu, w związku z czym zdarzało się często, że np. w ciągu pół godziny dzwoniła do mnie 8 razy i zdawała relacje na żywo
- wiesz, idziemy właśnie na plażę, przepraszam muszę kończyć zadzwonię potem
po dwóch minutach
- skończyłam tamtą rozmowę, bo przechodziłyśmy przez ulicę i musiałam dać babci rękę, a Ty co robisz? w pracy jesteś? a to porozmawiamy długo, umilę Ci czas
- ...

ostatnie nasze wakacyjne

dwa tygodnie minęło jakby to były 4, czy 5 dni..

w te wakacje, zupełnie przeciwnie do poprzednich z morza najchętniej by nie wychodziła, im głębiej, im większe fale tym fajniej




zamykanie nas w namiocie :) teraz całą rodziną odpoczywamy sobie w namiociku, gorąco, duszno, tchu brakowało, ale dla Leny extra atrakcja


kupiłam sobie loda w kolorze kostiumu :)



wtorek, 27 sierpnia 2013

bliźnięta

ostatnio wszędzie nam towarzyszą; nie są to oczywiście Lenki dzieci tylko moje :) ona jest starszą siostrą, która pomaga mamie w opiece; Lolek i Lola, choć imiona czasami się zmieniają na inne..



fokarium

 ze sporym opóźnieniem zaczynam grzebać w wakacyjnych fotkach :)

czwartek, 1 sierpnia 2013

wakacje, wakacje, niekończące się wakacje

pierwszy wakacyjny wyjazd bez rodziców, dwa tygodnie wakacji z rodzicami, powrót do domu, rozpakowanie, pakowanie i po czterech dniach znów wakacje bez rodziców.. tym razem z drugą babcią, ciocią i Mają
miała wczoraj położyć się wcześniej spać, bo dziś wyjazd wcześnie rano, ale było jeszcze dużo ale :) co chwila coś dopakowywała, po 21.00 przypomniała sobie, że paznokcie u nóg niepomalowane, itp, itd, więc zeszło nam się chyba do 23, "może ustalmy, że dziś wcale nie będę spała..", o 5.00 rano byłam pewna, że jej nie dobudzę, ale z uśmiechem na twarzy szybciutko wstała "tata mnie odwiezie do Warszawy, a Ty wracaj pod kołdrę", co też posłusznie uczyniłam :)
a w domu znów cicho, pusto i dużo wolnego czasu :)

po minach na dzisiejszej fotce, którą dostałam utwierdzona jestem, że bawi się doskonale :)





czwartek, 4 lipca 2013

Różowe bandanki naszych piesów to oczywiście zakup poczyniony przez Lenkę :)


- dziadku, kup te różowe chustki, ja wiem, że pieski bardzo chcą je mieć