niedziela, 29 maja 2011

Prawie cały dzień w biegu. Siadała tylko na chwilkę, napiła się i uciekała. Na jedzenie szkoda już było czasu. W drodze powrotnej momentalnie usnęła (nieplanowana drzemka). Po przyjechaniu do domu poszła jeszcze szaleć z tatą, Oliwką i tatą Oliwki na plac zabaw.., energia niespożyta..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz