Mama, mamo - z przeróżną intonacją w zależności od sytuacji, mi najbardziej się podoba brzmienie tego z pretensją w głosie :)
Tata, tato
Baba - raczej ta z nosa niż babcia.
Moi rodzice to najczęściej poprostu mama i tata, no bo skoro jak się tak do nich zwracam to dlaczego Lenka miałaby inaczej :)
Papa - zawsze na do widzenia, wychodząc od kogoś, wychopdząc ze sklepu, ale też jak już żeby ktoś od nas wyszedł :)
Sio - połączone z b wymownym ruchem reki - jak jej ktoś przeszkadza, chce żeby ktoś sobie poszedł (nie ja nauczyłam, tępię)
Am - jak jest głodna, ale am to też nie wiem dlaczego żółw i też o jedzeniu, np. dziś po przebudzeniu: am hau - co znaczyło, że musimy podać psom śniadanie
Nie - jedno z najczęsciej używanych słów
Ta - tak, zawsze z odpowiednim ruchem głowy
Nie ma - też częste
Choć - chodź, zawsze z ruchem ręki przywołującym lub poklepywanie w nogę (trochę jakby np. psa wołała :))
Si - gorące, ale też siku
Tap - tam
Tu
Hau - pies
Miaa - kot
Mu - krowa
Bru - motor, samochód
Jajo, jaja - jajko, jajka
Lala
I z ostatnich dni
Ciejść - cześć
Raz, dwa - nie brzmi to dokładnie tak, ale coś w tym rodzaju (jak schodzimy po schodach to zawsze odliczamy :))
Poza tym w sobie tylko znanym języku najbardziej rozgaduje się przed snem. Już w łóżku zakłada rękę na rękę i opowiada, opowiada.., cmoka przy tym i włącza gestykulacje :)czasami uda mi się coś wyłapać z tego, np. że jechała samochodem albo zjeżdżała na zjeżdżalni.
Słów mało, ale gestykulacja, którą właściwie sama sobie wypracowała żeby się porozumieć bardzo bogata. Myślę, że gdybym wcześniej zapisała ją na bobomigi to świetnie by sobie poradziła.
Gestykulacje zaczęła już grubo ponad rok temu, niestety nie zapisywałam na bieżąco. Np. dziękuję to mocne skinienie głową, pieniądze to stukanie palcem jednej ręki w drugą otwartą dłoń, siku, qpa to zatykanie paluszkami noska, zimno - to rączki w piąstki i przyciskanie do siebie. Jak chce wyjść na dwór albo zakończyć u kogoś wizytę to klepie się w głowę (wzięło się od zakładania czapki przed wyjściem), jak chce żeby przed wyjściem podać jej torebkę to klepie się w ramię. Śpi (o kimś) to palec wskazujący do ust (wzięło się od tego, że jak ktoś śpi to trzeba być cicho, jak zmęczona i chce iść spać to pokazuje jakby się myła, np masuje brzuszek (wzięło się od tego, że przed snem zawsze kąpiel) albo pokazuje na schody, że chce już iść na górę spać. I wiele innych, których teraz nie pamiętam i tych jednorazowych, sytuacyjnych. Np. niedawno nie dawno zapytałam się swojej mamy, czy zostanie z Lenką, bo zapisałam się na paznokcie. Lena zajęta była swoimi sprawami, więc nawet nie wiedziałam, że słucha rozmowy. Następnego dnia na spacerze spotkały znajomą, która zapytała gdzie mama. Lenka w odpowiedzi pokazała gest malowania paznokci, co oczywiście znaczyć miało "mama jest u manicurzystki" :) Po moim powrocie do domu pierwszą rzecz jaką zrobiła to zamiast tradycyjnego buziaka wzieła moje ręce w sowje i oglądała moje pazury :). Jak obejrzała u rąk to zaczęła oglądać u nóg :)
Z jednej strony trochę się martwię, że tak mało mówi, a z drugiej pocieszam się, że niektóre znajome dzieci w podobnym wieku mówią niewiele więcej albo podobnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz