czwartek, 18 sierpnia 2011

Samodzielne zakupy

Byliśmy zaskoczeni Lenki wyborami. Żadnego wrzucania co popadnie, wszystko przemyślane, czyli to co kupujemy zazwyczaj albo to co wymarzone :) W koszyku znalazły się:
- bańki mydlane małe i duże - na to jest u nas niekończący się szał, lubi bańki w każdej postaci, nie ważne czy zwykłe pudełeczko, czy pistolet, czy bańki puszczane przez kogoś na ulicy; bańki wypatrzy w każdym sklepie zabawkowym, na każdym stoisku z pamiątkami, itp
- soczek w kartoniku bobovita ze słomką - czasami kupujemy
- herbatka granulowana bobovita - kupujemy
- kubeczek i talerzyk plastikowy dla dzieci - nie zabraliśmy na wyjazd własnego domowego zestawu i najwidoczniej Lenka uznała, że będzie potrzebny :)
- maleńka szczoteczka do paznokci - taka jaką widziała dzień wcześniej u Hani
- gumy mamby - czasami kupujemy
- baton czekoladowy, jakiś z tych dla dzieci - nigdy nie kupujemy, ale najwidoczniej Lenka chciałaby :)
- miśki haribo - kupujemy sporadycznie, Lenka b je lubi
Ja dorzuciłam do koszyka paluszki juniorki i ciasteczka familijne, ale Lence to niezbyt pasowało i musiałam zaraz je wyjąć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz