Mała kobietka. Codziennie paraduje po domu w butach na obcasach. Przed wyjściem z domu, z samochodu pamięta żeby zabrać swoją torebkę (ten nawyk ma już od miesięcy). Coraz częściej upomina się żeby przed wyjściem z domu ją poperfumować. Ma pomalowane paznokcie u nóg! Nigdy się po sobie tego nie spodziewałam, ale uległam niespełna dwuletniej córce i tym sposobem Lenka ma pomalowane na czerwono paznokcie. Lakier sama wybrała. Pamiętam, że jeszcze 2-3 miesiące temu dziwiłam się na widok kilkuletnich dziewczynek z wymalowanymi paznokciami, dziwiłam się jak matki mogą się na to godzić, no ale cóż.. wiadomo kto nie zmienia poglądów... :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz