jak się nie ma pomysłu na spędzenie słonecznej niedzieli to się idzie do zoo, tak przynajmniej ostatnio dzieje się w naszym przypadku :)
tym razem na wycieczkę Lenka zaprosiła dziadka: choć zio
tym razem za sprawą dziadka zwiedziliśmy dokładnie ptaszarnię i ptasi azyl, miejsca te niewiadomo czemu wcześniej omijaliśmy, jak się okazało niesłusznie, bo Lence się tam b podobało chociaż
początkowo bała się wejść do ptasiego azylu, ściskała dziadka za szyję tak, że prawie dusiła :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz