czasami, a właściwie coraz częściej wydaje mi się że jest już taką małą dorosłą dziewczynką, a nie brzdącem
bierze książeczkę, wdrapuje się na taboret albo na fotel i czyta, przegląda w skupieniu przez dobrych kilka minut, a do tego obowiązkowo nóżka na nóżkę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz