Szalała do drugiej w nocy. Prawie nie schodziła z parkietu. Co na nią nie spojrzałam to tańczyła z kimś innym. Dziwiłam się jak nadążą za innymi w tych wszystkich wężykach, zwężanych kółeczkach itd.Wielka przyjaźń z Marysią i mnóstwo nowych znajomości, głównie z dorosłymi i znacznie starszą młodzieżą :) Zapoznała mnie z kilkoma nowymi swoimi koleżankami (starsze o dwadzieścia kilka lat), nowymi ciociami i wujkami. W trakcie oczepin wyrwała się żeby razem z innymi panienkami łapać wianek :) Przebierała się trzy razy, bo tak trzeba mamo. :)
Pierwszy taniec: para młoda, Lenka i Marysia:)
U Dj-a zamówiła swoją ulubioną piosenkę
i od Pawcia fotka, ulubiona moja :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz