wtorek, 13 września 2011

Z zoo przywieźliśmy zebrę

Zebra miała swoje 5 minut. Była tulona, uwielbiana, pojona i całowana. Teraz Lenka przypomina sobie o niej co drugi, trzeci dzień. Dziś np. zarzuciła sobie zebrę na plecy, oplotła nogami zebrowymi i tak spacerowały po domu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz