sobota, 17 marca 2012

zaległości: Dzień Kota

Świętując dzień kota pojechaliśmy na wystawę obejrzeć kocie piękności. Lenka z wielkim zainteresowaniem brykała po wystawie, zaglądając do każdego kota minimum trzy razy.

A to mój kot!!!
 
Koniecznie musiała uzupełnić swoją biżuterię :) Pani sprzedająca próbowała namówić Lenkę na różowego kota, ale zdecydowanie wolała czarnego. W domu przecież nasza Frocia jest czarna, a nie różowa, kot na bluzce też czarny :)



Dla Froci obowiązkowo musiała kupić nową piórkową miotełkę do zabawy.


a największa radość to koci domek-namiot, który Lenka dostała na stoisku reklamowym karmy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz